Dubrownik to niejedyne miejsce, które znalazło się w scenach „Gry o Tron”. Ekipa serialu wybrała się również m.in. do Splitu, Sibeniku, Klisu i Trstenu. W ten sposób Pałac Dioklecjana w Splicie, a konkretnie jego podziemia stały się więzieniem dwóch smoków – Rhaegara i Viseriona.
W poprzednich sezonach w okolicy Dubrovnika twórcy serialu stworzyli miasto Qarth, w którym znajdował się Dom Nieumarłych, w którym Daenerys musiała odnaleźć i uratować swoje smoki. Gra o Tron. Prace przy zdjęciach do kolejnego piątego już sezonu serialu Gra o Tron.
Śmiało można powiedzieć, że Dubrownik to letnia stolica Chorwacji. Może nie z powodu plaż, ale z powodu zabytków, słońca i obłędnych widoków. Gdyby tylko nie te ceny…. Spis treści. Toggle. Atrakcje Dubrownika. Mury Dubrownika i brama Pile. Fort Lovrijenac. Wielka i Mała Fontanna Onufrego.
Vay Tiền Nhanh. Blog Ciekawostki Podróże śladem prawdziwych miejsc z Gry o Tron. I magiczna mapa Scenka rodzajowa: Oglądanie ze znajomymi „Gry o Tron”. Po chwili hasełka… Widać zaślubiny Kala Drogo i Daneris a w tle Azurre Window na Gozo – o, byliśmy tam! Białowłosa rekrutuje swoją armię najemników – Staliśmy tu, o dokładnie w tym miejscu – pokazujemy na ekran. Potem ma swoją armię i idzie dalej na zachód – a tu kadry z południowego Maroko – Tam też byliśmy. Uliczki King Landing 0 rozpoznajemy i wołamy: O, tam za rogiem pojawi się teraz taki placyk. No właśnie, pojawił się. To tylko scenka rodzajowa, nie przejmujcie się, aż tak próżni nie jesteśmy, ale rzeczywiście… Jest coś niesamowicie dziwnego, gdy widisz w filmie, serialu, grze miejsca, które… znasz na żywo. Premiera czwartego sezonu Gry o Tron to idealny pretekst do premiery naszego najnowszego wpisu, inspirowanego trochę popularnym serialem. Bardziej zjawiskiem już a nie tylko serialem. W pisaniu bloga czasami przydaje się tzw. real time marketing 🙂 Jesteśmy zdania, że powolutku stajemy się świadkami małej rewolucji, ponieważ w turystyce – tej zorganizowanej ale również zupełnie niezależnej, coraz częściej pojawiają się spójne motywy, nawiązujące do filmów, książek, gier i seriali. Filmy i książki to może żadna nowość, ale seriale i gry? Wystarczy zerknąć przez ramię w przeszłość – my podróżujemy śladem znanych obrazów, rzymskich ruin, miejsc związanych z Marco Polo ale i filmów Ridleya Scotta, lokacji z Gry o Tron, miejsc z serii gier Assassins Creed – zbieramy materiały, promujemy turystykę tematyczną, turystykę kulturalną. Strasznie fajnie podróżowało się nam śladem Krzyżowców po Jordanii czy literatury Zafona po Barcelonie. Itd itp… Daje to niesamowitą frajdę 🙂 Interaktywna mapa – najedź POLECAMY TEŻ: Mapa w stylu fantasy – najfajniejsze polskie blogi podróżnicze Budżet Gry o Tron nie jest jakiś kosmicznie imponujący, znacznie przewyższały go różne filmy fabularne, choć ekipa – zwłaszcza ta wyjazdowa – podobno wyglądała imponująco i imponujące rzeczy wyrabiała. Np. na Gozo zniszczyła chronione prawem skaliste wybrzeże klifowe, za co musiała rządowi maltańskiemu puścić niezłą sumkę bonusową. Byliśmy w tym miejscu. Tak samo jak w Mdinie czy w Maroko w Essaouirze (Mogador) i studiach w Ouazarate. Poza tymi miejscami większość scen do trzech serii serialu kręcono w Anglii, Szkocji, Irlandii Północnej, Islandii. Sporo filmowcy przebywali też w Dubrowniku w Chorwacji (gdzie się przenieśli po wpadce na Malcie) a podczas zdjęć do sezonu #4 – w Splicie. Świat, wykreowany w książkach Martina jest tak zróżnicowany, że nie obyło się po wędrówkach planu zdjęciowego po wielu miejscach Europy i nie tylko. Choć i tak spora część plenerów została wygenerowana przy pomocy dużego greenscreena i komputerowych grafików. ZERKNIJCIE: O lokacjach Gry o Tron w Dubrowniku pisał Wojtek u siebie na chorwackim blogu Kształty Westeros i realny świat Jako, że Westeros zdaniem wielu trochę (ale tylko trochę) nawiązuje do kształtu, geografii i klimatu Wielkiej Brytanii – sporo odwołań geograficznych można było szukać w różnych miejscach współczesnej wyspy. Jedynie południe Anglii – jakby się ktoś dwoił i troił raczej nie przypomina dość ciepłego i słonecznego Dorne. Druga ciekawostka – znajdźcie mapę Westeros, znajdźcie mapę Irlandii. Odwróćcie Irlandię w odbiciu lustrzanym północ-południe. Przyłóżcie odwróconą Irlandię do Westeros (Ale tego poniżej muru) i co…? Zaskoczenie 🙂 ? Tak więc na upartego Westeros to odwrócona Irlandia z przyklejoną Szkocją. Ale wciąż nie mamy Dorne Gdzie kręcono Grę o Tron? Prawdziwe miejsca, znane z serialu W takim razie podsumowując przykładowe lokalizacje planu zdjęciowego. Kadry z serialu i prawdziwe zdjęcia z tych miejsc w rzeczywistości. (Część naszych). Południe Europy 1. Wyspa Gozo – wybrzeże koło Dwejra Bay. Grało sceny tymczasowego obozowiska ludu Kala Drogo 2. Mdina – średniowieczna, stara stolica Malty – grała ulice i zabudowania Kings Landing. To właśnie tu znajduje się ta słynna brama i most wjazdowy Zobaczcie przy okazji więcej zdjęć z Mdiny i nasz filmik o tym miejscu Dodatkowo na Malcie kręcono naprawdę dużo scen we wnętrzach. Pałac i patio w prezydenckim San Anton Palace – stanowił tło do wielu ujęć, kręconych w pałacowych pomieszczeniach w Kins Landing (np. sceny ćwiczenia walk Aryi) Afryka 3. Ait Ben Haddou – beduińska Kasba w Maroko, grała plener do scen, gdy Daneris przegrupowała i rozbudowała swoją armię. Na zdjęciu np. słitfocia, wrzucona na tłiteraka przez ekipę z planu pod kazbą. Tu kręcono też „Gladiatora” czy „Królestwo Niebieskie”. Zobacz nasz post z tego miejsca 5. Essaouira (Mogador), piękne kolonialne miasto w Maroko grało sceny z miasta Astapor, gdzie Daneris Targaryen zatrudniła swoją „nową” armię eunuchów. Fajnie, że udało nam się uchwycić na naszym zdjęciu dokładnie ten sam, piękny kadr z serialu. Klik: Jeszcze więcej zdjęć z cudownej Essaouiry Chłodniejsze klimaty 6. Irlandia Północna – tutaj kręcono większość scen do serialu z krain zachodniego wybrzeża Westeros w tym z Wysp Żelaznych (Pyke). Na zdjęciu aleja Dark Hedges w Ballymoney – w serialu scena ucieczki Aryi Stark w przebraniu oraz Pyke (w prawdziwym świecie to okolice Zatoki Ballintoy) fot. HBO / – horslips5 – CC Warto dodać, że na fali popularności serialu w Irlandii Północnej powstał nawet specjalny szlak, śladem różnych scen tu kręconych 7. Szkocja – Zamek Doune. Grał tło do wielu scen z Winterfell. fot. HBO / uk – Creative Common Co ciekawe, scenę z wielkim murem nakręcono również w Irlandii Północnej. Po części odegrały go kamieniołomy Magheramorne fot. HBO 8. Islandia – większość scen, nakręconych podczas wyprawy poza Wielki Mur na północ. Zarówno plenerowych jak i np. słynna scena romantycznych uniesień w jaskini pomiędzy Johnem Snow i Ygritte. W prawdziwym świecie groty Grjótagjá 9. Chorwacja – Dubrownik. To piękne miasto chyba jako jedyne spełniało warunki, by grać Kings Landing zarówno z poziomu ulicy jak i z oddali, jako tło. Tak też było w 3 i 4 serii, którą kręcono też w Splicie. fot. HBO / Wikimedia Commons CC Co dalej? Bardzo chcielibyśmy wybrać się do Płn, Irlandii, Szkocji i Islandii – najlepiej za jednym razem i dokończyć nasz materiał, odwiedzając te lokalizacje. A przy okazji miejsca, gdzie kręcono również np. „Prometeusza” i wiele innych filmów. Może się uda w 2015 🙂 Może przed 5 serią, jeśli HBO będzie łaskawe. Póki co, czekamy na czwartą i skupiamy się na plenerach1
Dubrovnik – ChorwacjaZwiedzać miast nie lubimy, ale jadąc tak daleko na południe i nie zaglądnąć do prawdziwej „perły Adriatyku”? Dubrownik, jako jedno z nielicznych miast było na naszej liście miejsc, wartych zobaczenia, zaznaczone jako – zobaczyć koniecznie! Obyśmy tylko nie żałowali…Dzień wita nas piękną słoneczną pogodą, wspaniałą na wygrzewanie się na plaży lub na zwiedzanie… Dubrovnika. A więc przybywamy!Już sama panorama Starego Gradu wywołuje na naszych twarzach uśmiechy, naprawdę tu ładnie! Zbliżamy się do murów miasta i już czujemy się jak w innej epoce, a gdy przekraczamy jedną z bram czujemy się… jak w filmie. Dosłownie, bo właśnie są tu kręcone sceny do jakiegoś filmu. Warto także wspomnieć, że właśnie w Dubrovniku nakręcono amerykański serial „Gra o tron” , którego wielki sukces spowodował jeszcze większe zainteresowanie zwiedzaniem tego jedno z najwspanialszych i jedno z najpiękniejszych chorwackich miast położone jest w południowej Dalmacji, blisko granicy z Czarnogórą. Niesamowite widoki, świetny klimat oraz bogate dziedzictwo kulturowe i różnorodna oferta turystyczna sprawiają, że Dubrovnik jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w tym historia tego miasta sięga starożytności i jest wypełniona pasjonującymi przygodami, legendami i bitwami o ziemię, przeplatającymi się z okresami dobrobytu i niezależności. Największy rozkwit i jego tzw. złoty wiek nastąpił na przełomie XV i XVI w., wówczas tzw. Republika Dubrovnicka uzyskała niepodległość i stała się konkurującym z Wenecją pod względem politycznym i gospodarczym miastem-państwem. Wydarzenia, jakie miały miejsce w przeszłości, sprzyjały wytworzeniu się specyficznej mentalności i kultury. W 1991 roku po ogłoszeniu przez Republikę Chorwacką deklaracji niepodległości, miasto było oblegane i ostrzeliwane przez Serbów i Czarnogórców. Po bombardowaniach i ostrzałach z grudnia 1991 roku miasto doznało ogromnych zniszczeń oraz zginęło ponad 3 tys. ludzi. Mimo wszystko po działaniach wojennych Dubrovnik znalazł fundusze na odbudowę i dziś nie ma już prawie śladu po tej strasznej historii. Nadal możemy podziwiać tam doskonale zachowaną miejską starówka prezentuje się imponująco, niemal w całości powstała z kamienia. Kamienne są domy i ulice, kamienne są zabytki, kościoły, i wreszcie kamienne są mury otaczające miasto. Gdzie nie spojrzymy, panuje wszechobecny kamień. Jesteśmy naprawdę pod wrażeniem. Przechadzamy się więc po starym mieście podziwiając zabudowania, a jest ich naprawdę tyle, że nie sposób zobaczyć wszystko w jeden dzień. Dzień jednak na pewno wystarczy, aby przekonać się, że warto tu jeszcze kiedyś są wąskie uliczki, piękne jest to, że w sercu starego miasta nadal tętni nie tylko życie turystyczne ale i zwykła codzienność ludzi, którzy tam jeszcze mieszkają. Całość tworzy na pewno niepowtarzalny klimat, który co roku przyciąga rzesze Dubrovnik zaczarował i zdecydowanie możemy powiedzieć, że miasto to nie jest przereklamowane a wręcz przeciwnie i stawiając sobie tak wysoko poprzeczkę, ciężko będzie nam się zwiedzało kolejne punkty- miasta na naszej mapie podróży po KluskaMarzyciel ale mocno stąpający po Ziemi, pełny energii i z głową zawsze wypełnioną nowymi, inspirującymi pomysłami a do tego urodzony kierowca. Podróżnicze kilometry w trasie nie są mu straszne!Podobne wpisy
2 790 odsłonDubrownik gra o tron dla najlepszego turystyKto widział Grę o tron? Ja nie, ale turyści w Dubrowniku na pewno tak. Teraz jego serce bije mocniej i znów stał się portem pulsujących arterii. Tłocznych ulic i chwilami ledwie drożnych miasta DubrownikSinusoidę jego rytmu tworzyły jednak gwałtowne przypływy i odpływy. Zanim stał się stolicą serialu, to w pigułce, którą znają tylko łykacze pigułek, wyglądało to tak: Stari Grad, czyli to co będziecie zwiedzać, było kiedyś małą wyspą Lausa. Prawie bezludną: mini osada, kościół i bagnisty przesmyk – jedyne połączenie ze stałym lądem. W X wieku vis a vis tej osady, zwanej Ragusium, Słowianie założyli drugą – właśnie Dubrovnik. W XII zasypano przesmyk, który aktualnie nazywa się ulicą Stradun, czyli głównym deptakiem. Na kolejnych kartkach z kalendarza flauta pojawiała się raczej rzadko. Znacznie częściej szkwały, sztormy i pomyślne wiatry. Dubrownik jak przystało na typowy port zaliczył wiele przygód i zmian tożsamości narodowej. Twierdza – obowiązkowy punkt programu wycieczki – jednak strzegła go dzielnie. Na tyle dzielnie, że bez większych przeszkód stał się de facto niezależnym państwem – Republiką Dubrownicką. Potęgą handlową, która mnożyła zyski w kieszeniach patrycjatu. Do na giełdzie to miasto-państwo zawdzięcza Kolumbowi, który wpadł na głupi pomysł, żeby odkryć Amerykę, chociaż w swojej biznesowej prezentacji przestawił zupełnie inny plan. Zrealizowana wizja wariata zwykle pociąga za sobą konsekwencje tajfunów zmian. W tym przypadku była to plajta handlu śródziemnomorskiego. Akcje wszystkich tras poszły gwałtownie w dół. W czarny czwartek dotychczasowe mapy przestały być aktualne. Świat wyszedł poza kontury nawigacji. Włoch pod banderą Kastylii pokrzyżował szlaki handlowe, czyli szyki dubrownickich kupców. Koleje przygody, kolejne zmiany stempli. Dobrnęliśmy do Królestwa Jugosławii w 1918 roku, okupacji włosko-albańskiej podczas II wojny światowej, czasów Tito i…kolejnej wojny. Znów przydała się twierdza. Siedem miesięcy oblężenia i ostrzału artyleryjskiego, z którego miasto jednak nie wyszło bez szwanku. Może nie do tego stopnia co warszawska starówka, ale Dubrownik, który oglądacie, w dużej części jest wyznacza trendyDubrownik to nie Angkor Wat. Wszystko je różni. Klimat, historia, położenie geograficzne, architektura, a nawet ceny. Jednak w oczach turysty te zbiory artefaktów historii spięte klamrą bajkowej scenerii mają więcej cech wspólnych niż rozłącznych. Większość populacji jest przecież zorientowana na podobieństwa, a nie różnice. Kiedyś mnie to tak zafascynowało, że postanowiłam studiować adresy łączy przede wszystkim popularność. Cecha opłacalna zwłaszcza biznesowo. Działa tutaj reguła: to, co podoba się wielu, musi być piękne. Autorytet wystawia certyfikat zgodności z tą tezą. Tym sposobem fundament i szalunek są gotowe. Trudno oszacować popularność Dubrownika przed 1979 rokiem (trzeba by zagłębić się w archiwa), kiedy został odznaczony medalem UNESO. Po raz pierwszy trafiłam tam, jak już na tej liście wyróżnionych figurował. Mniej tłoczny, bardziej prawdziwy, ale pewnie też dlatego, że okoliczności wtedy panowały niewesołe i mało turystyczne. Poza tym w tamtych czasach Gra o tron prawdopodobnie nie istniała nawet jako koncept, w przeciwieństwie do serii Tomb Raider. Shooting location to kolejny stopień (do) zatłoczenia. Albo do linku przykład wycieczek sprofilowanych albo szytych na miarę gustów tej machiny jest prosty: znaleźć ładne, powiedzieć przez megafon, że ładne, wystawić laurkę, ustawić reflektory, wyciągnąć kamery, nagrać film, a potem odcinać kupony. My, blogerzy turystyczni albo podróżniczy jesteśmy jednym z ogniw tego perpetum wydał mi się miłym spaceremMiejscem, które może cieszyć oko i napinać cięciwę wyobraźni, a jednak mam taką małą fobię – nie lubię tłumów, nie lubię tego, co popularne. W niektórych miejscach, nie tylko w Indiach, ziemia wydaje mi się bez bohaterów drugiego planu jest praktycznie niemożliwy. Wszystkim fotografom architektury proponuję się tam wybrać o wschodzie słońca. Pozostałym rezerwować stoliki kawiarniane z jak w Angkor Wat, jeszcze zanim ognista kula żaru wtoczyła się na horyzont – miękkie, rozproszone światło – a potem w upalne południe, starałam się wyprzedzić wszystkie pielgrzymki. Wśród ruin, na poligonie skwaru, doganiały mnie dzieci z bransoletkami za 1 $ i bez bransoletek w tej samej sprawie. Angkor Wat mnie zachwycił, ale zmęczyły mnie ucieczki przed ludźmi, których zachwycało to samo, a może po prostu postanowili obejrzeć oryginał Lary Croft? Żebrzące dzieci niczym komary na Tioman nie poprawiały mi humoru tej wycieczki. Pokazywały prawdziwą twarz turystyki. Zupełnie niewesołą. Ten namalowany grubą warstwą farby olejnej uśmiech clowna skorodował moją wrażliwość. Terpentyna nie jednej widokówkiCoś mnie podkusiło i na instagramie i na facebooku ogłosiłam fotograficzny spacer po starówce Dubrownika.#dubrownik tym razem #streetphoto. Przyłapane gdzieś na starówce…Jak patrzę na ten obrazek, to zadziwia mnie zdolność selektywnej uwagi…tam są tłoki! Nawet w maju 😱🤸♀️ Są takie miasta, a raczej starówki, choćby rzymska, gdzie turyści nigdy nie śpią, choć już np. Neapol w listopadzie, grudniu był elegancko puściutki 😘 Ktoś doświadczył Dubrownika bez turystów? A kto się dopiero wybiera? Na blogu znajdziecie opowieść o tym, co wydarzyło się po drodze „na Dubrownik”, a galeria foto jest w produkcji 😍 Wpadajcie! Żeby posurfować po mapie świata, bo…ostatnio pisałam o Salwadorze ❤ . . . #streetphotography #hamaklife #travelbloger #travelphoto #igcroatia #chorwacja #historicsite #zwiedzanie #wakacje #croatialovers #croatiatravel #croatiatrip #girltravel #unesco #oldtown #podróż #podrozeA post shared by Dominika Sidorowicz (@hamaklife) on Jul 20, 2018 at 6:00am PDTZabieram Was więc na krótki tour, jak to mają w zwyczaju przewodnicy wycieczek…choć o wiele bardziej podobało mi się po drodze do Dubrownika 🙂Dubrownik foto spacerPo kliknięciu w obrazek, możesz uruchomić pokaz ze zdjęć to prima aprilis. Czytając ostatnio książkę Pałkiewicza o Dubaju i Pauliny Wilk o miastach przyszłości, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że już niedługo będziemy oglądać takie idealne zainscenizowane obrazki. Mój jest tylko szkicem roboczym, któremu do doskonałości brakuje wiele zbędnych pikseli. Falsyfikat chyba widać gołym okiem? 😉Nie za bardzo rozumiem, dlaczego nie wyświetlają się podpisy zdjęć oraz skąd się bierze wybiórcze skalowanie, ale podejrzewam, że w toku testów to odkryję i poprawię ;).Jeśli obrazków okazałoby się zbyt mało, polecam zerknąć na ten artykuł z innego szczegółowy opis porządku mnie ciekawi, czy ktoś z Was uprawia turystykę filmową? Zwłaszcza, że na liście moich wymarzonych zawodów figurował kiedyś researcher plenerów filmowych…Autor: Domi SiPiszcie do mnie w sprawie przygód! 🙂 ChorwacjaDubrownikfotogaleriastarówka w DubrownikuturystykaUNESCO
gra o tron chorwacja dubrownik